Piotr 'kumys' Kobyłecki - kiedyś w PRL deejayska disco-miernota - dziś zdrajca Polski i Polaków !!





... ludzi światłych i inteligentnych 
od ludzi prymitywnych i głupich 
odróżnia mądrość czyli wiedza 
o przeszłości ...








___________________________________________________

ten blog to praca czysto historyczna
natomiast współczesnymi sprawami polskich deejayów i dyskotek zajmujemy się 
(bo nie jest nam to obojętne) na innym blogu

czytaj tego bloga, który bezlitośnie rozprawia się
z polskim deejay and dyskoteka ciemnogrodem,
zacofaniem i nawrotem do PRL patologii:



TEN BLOG TO JEDYNIE KRÓTKIE FRAGMENTY 
 - całość ogromnej, spisywanej przeze mnie światowej historii dyskotek i deejayów (w tym także tej polskiej) można przeczytać + zobaczyć tysiące unikalnych fotek / skanów wyłącznie w mojej książce, którą można kupić na eBay: 
http://discjockey-discjockey.blogspot.com/
___________________________________________________






... wolność to możliwość mówienia czy pisania ludziom tego czego nie chcą słuchać ...  

George Orwell







publikacja historyczna o ludziach,

organizacjach, itp. szkodliwych tworach 

działających na terenie Polski w latach '70 i '80










Jest cała masa "komuno-szmat", zawoalowanych beneficjentów i pieszczoszków tamtego systemu dziś usiłujących się przedstawiać, jako jego przeciwnicy na niwie politycznej czy choćby kulturowej jako weterani walki z systemem etc. I dlatego właśnie próbuje wyciszać i pacyfikować się wszelkie głosy mogące naruszyć ich wyidealizowane, nieprawdziwe wizerunki...

__________________________________________________




Piotr 'kumys' Kobyłecki
deejayski pieszczoszek i beneficjent z epoki PRL




TipTop Sosnowiec 1979
Piotr 'kumys' Kobyłecki (po prawej) z Jurkiem Kindlą (po lewej) 
- przebrani w prezenterskie PRL ubranka - pokazują swój wieprzowy ryj











TIP - TOPOWY SZAŁ ... (Wiadomości Zagłębia - XI 1979)



Do owych Tip-Topów dostęp mieli jedynie zweryfikowani deejaye, pieszczoszki i beneficjenci PRL-owskiego układu z władzą czyli wirni członkowie KRPD http://dyskoteki-deejaye-prl.blogspot.com/p/krajowa-rada-prezenterow-dyskotek-krpd.html.

Artykuł ten jest dowodem kim byli owi zweryfikowani niby deejaye - ot po prostu szambo i kompletne dno. W tym przypadku nie podano imienia owego deejayiny, ale ja wiem kto to był - to Piotr 'kumys' Kobyłecki - z Gliwic - deejay znany z tego, że (wraz ze swym kolesiem - kolejnym badziewiarzem - niejakim Janem Sokołowskim) dyskotekę sprowadzali do poziomu dworcowego klozetu czyli dancingu z klapaniem w łapki, fałszującym zawodzeniem mającym być niby śpiewaniem zapijaczonej publiki, menelskich okrzyków i repertuaru muzycznego rodem z potańcówki z radzieckiego domu kultury na Syberii. Obaj ci osobnicy byli oczywiście zweryfikowanymi przez komunę deejayami :-) Tacy swojacy i uprawnieni, a że walili (często zapijaczeni - sam to widziałem) chłam i max popelinę - to co z tego ... A co im kto zrobi ? :-) Zweryfikowani przez komunę deejaye byli nietykalni - dotąd, dokąd istniała owa komuna!!!





... ludzi światłych, inteligentnych czy wykształconych

od ludzi prymitywnych i głupich odróżnia mądrość

czyli wiedza o przeszłości, która przeminęła z wiatrem ...

 

___________________________________________________________________________________________









Y@HU - Czy pamiętasz moment w swoim życiu od którego zostałeś/stałeś się

prezenterem i kiedy to było?



kumys
- bylo bardzo wiele takich momentow w zyciu, pierwsze fascynacje muzyka, to byly wczesne lata 60te, a moze koncowka 50tych, pamietam jeszcze tzw kolchoznik w domu na scianie, radio Barkarola z gramofonem na gorze i pierwsze plyty, ktore ojciec przynosil do domu, Wanda Warska i Andrzej Kurylewicz, New Orleans Stompers, Urszula Dudziak, Komeda, Urbaniak, Katarzyna Bovery, Orkiestra Dziewiatkowskiego, Polomski, Chor Czejanda, The Stompers, jeszcze jakies nazwiska, ktore wtedy byly wazne i gdzies sie zapisaly w pamieci... zatem gdy puszczalem te plyty w domu moim siostrom, to moze wtedy byly to pierwsze kroki DJ'a?

Potem przyszla telewizja, czarno biala na poczatku, czyli Kabaret Starszych Panow , Kalina Jedrusik- uosobienie seksu, Jan Kobuszewski, Dziewiatkowski, Tercet Egzotyczny etc...




jakaś studniówka w 1974 roku





Pozniej w ogolniaku w latach 64-68, daty dokladnie nie pamietam, na zabawach w szkole puszczalem wraz z kolega muzyke z magnetofonu, podobnie na prywatkach, ktore wtedy byly w modzie, puszczalem plyty na Bambino, na zmiane z magnetofonem Szmaragd, potem Tonette.

Pierwsze moje plyty to byly tzw. longi Bitlow, ktore ze Stanow przywozil mi wujek, m in.: Rubber Soul, Beatles for Sale, Beatles VI, Beach Boys Surfin'USA, byly takze single The Troggs, Wild Thing oraz With The Girl Like You, Adamo - Tombe la Neige, juz nie pamietam od kogo je mialem, Chubby Checker- Let's Twist Again, Bill Halley and The Comets- Rock Around o'Clock no i jakies polskie plyty i przede wszystkim pocztowki, ktore wtedy byly dla nas wazniejsze niz cokolwiek innego.

Polskie Nagrania produkowaly plyty z poslizgiem kilkuletnim, a prywaciarze wypuszczali gorace przeboje na pocztowkach dzwiekowych, szly one w prywatnych sklepikach u tzw prywaciarzy, jak cieple buleczki, oczywiscie to bylo piractwo, ale takie byly to wtedy czasy.

Pamietam, pocztowki produkowala Zofia Kwasniewska lub Kwapinska, pojedyncze byly po 12 zl a podwojne po 20zl. Mozna bylo rowniez w prywatnym studio nagran w Gliwicach na ul Dolnych Walow, nagrac wlasnym glosem zyczenia na pocztowke dzwiekowa z jakims zalaczonym aktualnym przebojem, bylo to bardzo popularne, pocztowki dla mamy , na urodziny czy inne okazje, no i dla dziewczyn...

Jakosc tego byla pod psem, oczywiscie, ale nikt wtedy nie zwracal uwagi na trzaski czy szumy z tej plastikowej pocztowki, tylko wsluchiwal sie w Little Richarda, Elwisa Presley'a, Ricky Nelsona i Deana Martina (piosenki z Rio Bravo). W polskim Radiu dominowaly radosne przeboje rodzimej tworczosci jak Biedroneczki sa w kropeczki Danuty Rinn, Rudy Rydz Heleny Majdaniec, 40 kasztanow Violetty Villas, Jezioro Labedzie Polomskiego, i cale mnostwo piosenek Patuszynskiego w wykonaniu Filipinek, potem Alibabek, nie mowie ze byla to zla muzyka, ale jakos sie lepiej sluchalo tych pocztowek z zagranicznymi przebojami.

Jednoczesnie w tym czasie w Polskim Radiu wystartowalo Studio Rytm, i potem Trojka, jednak najwazniejszym zrodlem informacji i muzyki bylo Radio Luxembourg 208 Station of the Star, z wieloma wspanialymi glosami DJow, i cogodzinnym Power Playem, ktory sie potem stawal przebojem i trafial na Top 20. Lista leciala w niedziele i powtarzana byla we wtorek troszke sie roznily godziny nadawania, ale bylo to wieczorem i trwalo chyba ze dwie godziny z przerwa na reklame i wiadomosci o pelnej godzinie. Pod koniec pierwszej godziny DJ przypominal cala dziesiatke i stopniowal napiecie zanim puscil upragniony nr 1, choc dla mnie to nie bylo zagadka, bowiem co tydzien notowalem sobie w zeszycie cala TOP 20, wiec wiedzialem ktory numer bedzie na 1 miejscu, a te notatki robilem przez kilka lat. Gdzies zapewne jeszcze zachowaly sie te zeszyty w piwnicznych rupieciach...

Poza Radiem Luxembourg i Studiem Rytm, zrodlem informacji o muzyce i wykonawcach byly audycje w Radiu Wolna Europa, Randes Vous o 6:10, czyli o 18:10 naszego czasu zaczynaly sie wspaniale audycje, z mnostwem informacji, prowadzili je chyba na zmiane Basia Nawratowicz i Janusz Hebel czy Hewel,. nie pamietam nazwiska.

Wladze oczywiscie zagluszaly to radio jak sie da, ale poprzez te szumy i trzaski i buczenie, mozna bylo zawsze uslyszec choc troche piosenki i informacji o tym co sie dzieje w muzyce, gdzie kto gra i wystepuje, jak wyglada, co powiedzial etc oraz muzyczne informacje z Ameryki i Europy.
___________________________________________________________





18 kwietnia 2008 cd.
Zatem wracajac do zasadniczego pytania, w sumie nie pamietam dokladnie, kiedy to sie stalo, ze zostalem DJem, zadnej konkretnej daty. Kiedy po maturze zaczalem studia na wydziale gorniczym, to zaczalem chodzic do klubu studenckiego Politechniki Slaskiej - Spirali, gdzie wraz Jasiem Sokolowskim puszczalem tasmy z muzyka, na wieczorkach tanecznych, wtedy zwanych five'ami, czyli byl to rok 1968 jesienia. Do mikrofonu mowilismy wtedy chyba tylko glownie, ze zapraszamy na 5 minut przerwy i do bufetu, a nic wiecej nie trzeba bylo zapowiadac ani komentowac, bo bawilismy sie swietnie.

Muzyke puszczalismy z tasm, uprzednio nagranych domowym sposobem z plyt i z radia, Jasiu Sokolowski mial w zasadzie najlepszy sprzet, to z reguly wszystko sie nagrywalo u niego, a do Spirali wystarczylo wziac tasmy, podlaczyc szmaragda do wzmacniacza Ampli i juz mozna bylo zaczynac zabawe. Bilet na five kosztowal 5zl dla studentow i 6 czy 8 zl dla pozostalych, kanapka z szynka kosztowala wtedy w bufecie u pani Jasi 2.20zl, a bilet autobusowy 1.80zl

Y@HU - Ile miałeś wtedy lat ?



kumys -
lat zatem mialem wtedy dokladnie 18 i pol, bo urodzilem sie w czerwcu 1950

Y@HU - Czym się wtedy zajmowałeś ?



kumys -
studiowalem wtedy na polibudzie, na pierwszym roku wydzialu gorniczego mielismy praktyke robotnicza i wtedym poznal smak potu na dole w kopalni Sosnica, ale wiele czasu spedzalem w gliwickiej Spirali, kosztem nauki, oczywiscie. Po jakims czasie, moze to byl rok czy dwa, kiedy Spirala przeszla remont generalny i zachwycila potem nowy


 ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


KASUJEMY !!

darmowy dostęp do unikalnych informacji z tego bloga,  

pozostawiając jedynie króciutkie fragmenciki


od teraz informacje te będą dostępne
w mojej mega-książce – vide objaśnienia poniżej:

 ----------------------------------------



!!!!!!


W latach 2010 - 2012 PRL-komuna-agent i donosiciel (znający z doświadczenia życiowego SB-eckie metody niszczenia ludzi) piotr 'kumys' kobyłecki [KOBYŁ] - brał udział w bardzo podłej, kryminalnej akcji przeciwko mnie i mojej rodzinie, MOIM MAŁYM DZIECIOM ! 


CZYTAJ BLOGA NA TEN TEMAT O TEJ PODŁEJ KANALII POŚRÓD POLSKIEGO DEEJAYSTWA LAT '70 I '80 W PRL:  http://emigracja-zpolski.blogspot.com/




//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


eKsiążka o niezwykle pełnej i niepublikowanej dotychczas, ohydnej 
polskiej disco & deejay historii / prawdzie z czasów komuszego-PRL - książka bardzo niewygodna dla wielu posłusznych komunie deejay- prostytutek i kolaborantów ... 



...kliknij w foto aby powiększyć ...

 



Napisałem pierwszą i póki co jedyną w Polsce, niezwykle unikalną oraz bardzo, ALE TO BARDZO OBSZERNĄ (!!) książkę o historii polskich dyskotek i deejayów – opartą na moich przeżyciach oraz doświadczeniach jak również wywiadach z innymi pionierami dyskotek i zawodu deejaya w Polsce + zdobytych przez lata materiałach.

Książka opisuje fakty i zdarzenia w okresie od 1970 roku - czyli roku pojawienia się pierwszych dyskotek i deejayów w formie dość zmasowanej.

Tak wielka objętościowo książka jest dostępna (Z KONIECZNOŚCI) tylko w postaci elektronicznej - do odczytania na ekranie komputera, itp. (treść / text pliki PDF + fotografie pliki jpg.) Treść stanowi ponad kilkaset stron tekstu, a ilustracje to setki fotografii polskich i zagranicznych.

Gdyby taką książkę wydrukować to musiałaby zawierać z 1.500-2.000 lub więcej stron formatu A4 :-)))))))) – a jej cena byłaby absurdalna ...

Książkę można kupić u mnie / moim sklepie e-Bay płacąc 97zł na rzecz autora:


Po otrzymaniu zapłaty przesyłam DVD+R z zawartą na nim książką (ponad 1GB tekst i foto) na wskazany adres.

 Książka zawiera między innymi:

* treść opisującą moje przeżycia jako deejaya - przez ponad 40 lat – począwszy od 1970 roku (178 stron tekstu)

* wywiady z innymi deejayami pionierami zawodu z lat ’70 i ‘80 (ponad 20 wywiadów! - ponad 170 stron tekstu)

* ogromną ilość historycznych fotografii

* skany komunistycznych dokumentów takich jak:

- słynny i ukrywany przez kilkadziesiąt lat „Raport o Stanie dyskotek dla władz PRL” napisany przez  Franciszka Walickiego

- przeróżne dokumenty komunistycznej organizacji o nazwie ‘Krajowa Rada Prezenterów Dyskotek’ – KRPD) narzuconej polskim deejayom przez karierowiczów z naszego, ówczesnego środowiska oraz władze PRL celem nadzoru / kontroli oraz politycznego ukierunkowania = prześladowania nieposłusznych deejayów

 - liczne materiały o słynnych i niespotykanych nigdzie na świecie komunistycznych ‘weryfikacjach’ polskich deejayów

- moje liczne, edukujące artykuły na temat historii dyskotek i deejayów oraz artystach i innych zjawiskach związanych z dyskotekami i przemysłem muzycznym

 - liczne skany przeróżnych artykułów prasowych (polskich i zagranicznych) z lat ’70 i ’80 powiązanych z tematem dyskotek i deejayów

***

Pomimo, że jest to tak obszerny materiał / książka - to i tak w moim archiwum znajduje się ze 100-razy więcej materiałów na temat historii dyskotek i deejayów, głównie tej światowej (po angielsku) bo historia polska to maleńki procencik tego co działo się na świecie :-)))))) - a co pojawi się niebawem w innej mojej książce w języku angielskim ...



///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////



///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz