anty-DJ z PRL - Reinhold Rolland








reihold rolland z Hamburga ------------>> polnisch-deutsch max idioten

NAJGORSZY POLSKI DEEJAY WSZECHCZASÓW - TAKI ANTYDEEJAY Z PRL - POŚMIEWISKO LAT '70 POKAZYWANE W TVP JAKO STRASZYDŁO CZASÓW - TUTAJ GO WIDAĆ - REINHOLD ROLLAND Z CHORZOWA: https://www.youtube.com/watch?v=3OwMhFVPKn0&t=369s rolanda rułę widać gdzieś od 7.20 minuty - od charakterystycznego zarzucenia głowizną :-)



pokazywali go w PRL  telewizji jako anty-deejaya i pośmiewisko ...




"HOLDEK RUŁA" 
czyli Reinhold Rolland 

jedyny i autentyczny polski anty-prezenter ??


Reinhold Rolland
śląski anty-prezenter z Chorzowa Batorego
totalna żenada i hańba polskiego deejaystwa ??

postać będąca po dziś dzień 
wieloletnim pośmiewiskiem polskich dyskotek i deejaystwa !!!

TU SĄ FRAGMENTY O TYM ANTY-DEEJAYU ŚLĄSKIM Z LAT '70 - JAK PRZECHODZIŁ "EGZAMIN" / JAK SIĘ PRODUKOWAŁ PRZED KOMUNISTYCZNĄ KOMISJĄ WERYFIKUJĄCĄ POLSKIE DEEJAY PROSTYTUTKI ŁAKĄCE KOLABORACJI Z REŻIMEM PRL - IDĄCE NA WSPÓŁPRACĘ ZAMIAST STANĄĆ W OPOZYCJI.



pokazywali go w PRL telewizji jako anty-deejaya i pośmiewisko ...



Z tego jak ja pamiętam Reinholda Rollanda z Chorzowa Batorego to wychodzi mi, że był to deejay / prezenter z którego wszyscy inni deejaye sobie kpili i żartowali. Niektórzy (jakiś Pieczonka czy może nawet dwie Pieczonki z Mysłowic) mówili / szerzyli o nim określenia: „ofiara losu”, „deejay oferma”, „anty prezenter”.

Mało go znałem – nasze kontakty były znikome, spotkałem go tylko kilka razy w życiu. Odniosłem jednak nieodparte wrażenie, że normalny to on nie jest ...

Pamiętam jak grałem w Bytomskiej knajpie ‘Kaprys’ koło dworca PKP - zaangażowany przez Czesława Gazdę - managera Niebiesko-Czarnych, ABC i paru innych sławnych wówczas kapel rockowych. Miałem wtedy (bez fałszywej i zbędnej skromności) renomę bezdyskusyjnie najlepszego deejaya na Śląsku i miano / tytuł czwartego deejaya w Polsce, uzyskany na Pierwszym Ogólnopolskim Turnieju Deejayów Dyskotekowych.

Pewnego dnia do wspomnianej knajpy 'Kaprys' przyjechał Rolland i nagrywał mnie na przenośny magnetofon kasetowy. Potem wracaliśmy po imprezie tramwajem nr 9 i puszczał mi to nagranie – chciał o tym dyskutować, ale prawie nic z tych jego nagrań nie słyszałem – no bo jakość nagrania była przeraźliwie kiepska, a tramwaj (stary klamot) strasznie hałasował. Rolland natomiast zadawał niezwykle głupie pytania i stawiał jakoweś problemy godne psychola ... Przesiadłem się nie chcąc z nim rozmawiać - no ale on jak to on - z właściwą sobie i wrodzoną tępotą łaził za mną po tramwaju i puszczał te swoje charkoczące nagrania. Modliłem się żeby wreszcie dojechać na miejsce, wysiąść i tym sposobem pozbyć się towarzystwa tego namolnego głąba !!

Rolland miał przerypane w tamtych czasach – no bo czasy i tak były trudne, a każdy przejaw dyskryminacji w środowisku dyskotekowym był jedynie kolejną kłodą pod nogami. Tacy jednak byli wówczas deejaye. Lubili niczem tępe baby w maglu plotkować, przeszkadzać, krytykować i wyśmiewać kolesi po fachu. Taka swoiście po polsku pojęta konkurencja, wykopać, wygryźć, zagryźć i pozbyć się kolegi.

Rolland jako deejay różnił się bardzo od pozostałych deejayów na Śląsku czy w Polsce. Jego deejayskie popisy to była po prostu cienizna i żenada aż do bólu – słowem pełne amatorstwo i ignorancja. Poza tym Rolland akurat miał ciężki śląski akcent, co totalnie dyskryminowało go jako deejaya nie potrafiącego wypowiedzieć choćby jednego zdania poprawnie po polsku. Przy okazji pewna śmiesznostka - Rolland pisze o sobie, że pochodzi ze Lwowa. Wychowywałem się na Dolnym Śląsku pośród takich ludzi z okolic Lwowa i pamiętam jaki oni mieli akcent. Na 100% ba na 2000% nie był to ten sam ciężki śląski akcent jaki charakteryzował Rollanda !!

Oczywiście była tzw. śmietanka środowiska deejayskiego, która radziła sobie lepiej niż inni z powodu talentu, umiejętności, zagranicznych płyt czy daru od Boga jakim był głos i jego brzmienie. No ale Rolland do tej śmietanki żadną miarą nie mógł należeć ! Nie miał talentu, umiejętności, grał ze szpulowych taśm zamiast z oryginalnych zagranicznych płyt. Rolland był po prostu rzeczywistym "anty-prezenterem" ...

Podobno grywał w różnych miejscach, ale deejaye mi donosili, że w każdym miejscu tylko jeden raz i zaraz go wylewali. Przechwalał się że ma pełne sale na swoich imprezach. Te pełne sale na imprezach Rollanda to nie była broń Boże jego zasługa. Pełne sale to nie było w tamtych czasach nic nadzwyczajnego. Dyskoteki to była nowość i wystarczyło gdzieś taką otworzyć, a zaraz była pełna sala. Dyskotek było mało i zawsze były przepełnione. A zatem nawet jeżeli Rolland się jakimś ludziom nie podobał to i tak nie mieli innego wyjścia jak tylko siedzieć w domu albo iść na jego imprezy – jedyne takie w najbliższej okolicy / w ówczesnym Chorzowie.

Największym sukcesem Rollanda była dyskoteka ‘Redyna’ w Domu Kultury kopalni „??????”. Potem - w paskudnej epoce techno - w tym byłym Domu Kultury była słynna dyskoteka (dzisiaj już zasłużenie zbankrutowana) - ‘Piramida’. Grał też w Domu Kultury „Zgoda” przy zakładach ZUT ‘Zgoda’ w Świętochłowicach. Grywał też w Wiśle w kawiarni ‘Centrum’ i w Remizie strażackiej. Grał też w jakichś stołówkach turystycznych w Mielnie na wybrzeżu i wielu innych miejscach. We wszystkich tych miejscach rezygnowano z jego "talentu deejayskiego" już po pierwszej imprezie. Jak już nikt Rollanda nie chciał zatrudniać to zabrał się i uciekł do Niemiec aby tam żyć na zasiłkach płaconych z podatków niemieckich obywateli. Do Polski już z tych Niemiec nigdy nie powrócił bo wiedział, że taka "prezenterska gwiazda :-)" jak on nie ma tu czego szukać ...




pokazywali go w PRL telewizji jako anty-deejaya i pośmiewisko ...



1.)
http://forum.80s.pl/viewtopic.php?t=1712&start=15&postdays=0&postorder=asc&highlight=taniec+dzi%B6&sid=9227349bdad58c21bd471a5a74fec4dc

paulus
Ekspert 80's

Dołączył: 24 Lis 2005
Posty: 2039
Skąd: Dolni Bażiny v Těšínském
Wysłany: Pią Gru 02, 2005 1:36 pm

Pamiętam, że w latach 80' w Chorzowie Batorym udzielał się dyskotekowo niejaki Reinhold Rolland (dziwna postać). Prowadził również dyskoteki w Wiśle.  Styl prowadzenia pozostawiał wiele do życzenia !!! Ksywę miał "Holdek Ruła" 



2.)
----- Original Message -----
From: JACEK SZUBA - NIEMCY
To: YAHU
Sent: Saturday, October 31, 2009 8:10 PM
Subject: Chlopie coz chcesz lata leca

Masz racje z tym co opisujesz w swoim artykule ale coz zrobic jak on taki teraz jest! Podobno od dwoch lat tak sie jego stan zmienil (schizofrenia postępuje i leki bardzo silne) ze nawet w rodzinie maja go dosc. Mowil mi Rysiek Sojka (Detony, Antyki, Albatrosy) ze trudno sie z nim dogadac i zrywa z nim kontakt. Mnie znalazl przez przypadek i zamecza mnie telefonami. Ja klade sluchawke na stole i co 10 minut mowie "tak tak albo no no" a on potrafi przez 1,5 godziny cos mowic --- juz go nie zmienimy. A co do twojej tresci wypowiedzi na jego temat to tak sie uzalal ze myslalem ze dostanie zawalu serca. Jak go znales to widzisz ze wszystko co mial "w sobie to teraz wychodzi"

3msie
Jacek




... z weryfikacji


... pojawia się jakiś Reinhold Rolland ze Śląska, którego już na pierwszy rzut oka nie cechuje żadna z tych cech o których wspominali wielcy weryfikatorzy.

Walicki wali do niego prosto z mostu niczem na przesłuchaniu na SB – „wykształcenie, zawód – gdzie pan pracuje?” No a nasz niby-prezenter o nazwie Rolland ze Śląska, zarzucając charakterystycznie głowizną do tylu, odpowiada – „technik elektronik, pracuję na pół etatu w spółdzielni pracy”. Rolland zeznaje dalej, że „zajmuje się muzyką młodzieżową od 12 lat czyli od
1964 roku (O kurna! – to tak samo jak Lennon i McCartney albo Niemen) i należy do pionierów muzyki bigbitowej na Śląsku – założył pierwszy zespół bigbitowy ‘Czarne Diamenty’ – potem pierwszą gitarę basową sprowadził do Polski – no i w końcu po tylu sukcesach w 1970 roku założył pierwszą w Polsce dyskotekę”...

No to Walickiemu, twórcy polskiego bigbitu i "pierwszej dyskoteki" musiały się nogi ugiąć. To co taki „gwiazdor” ze Śląska tu robi ? – dawno powinien być
gwiazdą estrady i deejayem nr 1 w kraju nad Wisłą – no i sam być weryfikatorem, a nie weryfikowanym !

No dobra – dość sielanki – guru Gaszyński wali pierwsze fachowe pytanko –
„proszę wymienić jakieś polskie musicale?” – zapada wymowna cisza – no to
Gaszyński dodaje – „co to jest musical?” – nadal cisza – widać nasza bida ze Śląska nie ma wiedzy aby zostać komunistycznym prezenterem. Gaszyński dalej gnębi pytaniami, a mianowicie – „na czym był pan ostatnio w teatrze?” – na co nasz śląski bohater, oblizując się co i rusz i zarzucając łbem to w tę to we-wtę, odpowiada, że „był w operze ale już dawno i nie pamięta jak tam było”.

Następuje teraz na opisywanym filmiku pokaz umiejętności deejaskich Rollanda ze Śląska przy konsolecie, który zapowiadając wielce nieudacznie hita Rolling Stonees popełnia kardynalny błąd mówiąc, że „solo wokalne wykona Mick Jaegger” – no bo nie ma (o zgrozo!) czegoś takiego jak solo wokalne !! DJ Ruła oblał oczywiście weryfikacje i póki co nie został tym razem prezenterem komuchów - został nim (o zgrozo!!) trochę później.



TUTAJ TO MOŻNA ZOBACZYĆ - MAX-OBCIACH I TOTAL-ŻENADA:
https://www.youtube.com/watch?v=3OwMhFVPKn0




pokazywali go w PRL  telewizji jako anty-deejaya i pośmiewisko ...



***
... jednak najpodlejsze czego się w swoim marnym życiu dopuścił to współpraca z polskim niemcen o charkaterze i usposobieniu SS-mana z Auschwitz ...

W latach 2010 - 2012 ta PRL-komuna-szmata brała udział w bardzo podłej, kryminalnej i podpartej korupcją akcji przeciwko mnie i mojej rodzinie !

TEN CHORZOWSKI 'HOLDEK RUŁA' WRAZ Z INNYM (tak jak i on) SZWABO-NIEMIEC-ŚMIECIEM (o charkaterze i usposobieniu SS-mana z Auschwitz - jak już wspomniałem wyżej) - CHCIAŁ ZAMKNĄĆ MNIE DO WIĘZIENIA NA PODSTAWIE (wiemy to już dzisiaj na 100, ba na 2000%) KARALNEJ ZMOWY / OSZUSTWA SĄDOWEGO, KORUPCJI I OSIEROCIĆ MOJE MAŁE DZIECI.





NIEZWYKLE WYMOWNE FOTO W TEJ OHYDNEJ SPRAWIE, W KTÓREJ ROLLAND DĄŻYŁ PODSTĘPEM 
ORAZ W KARALNEJ ZMOWIE I ZA POMOCĄ TOTAL OSZUSTWA / MAX ŚCIEMY I KORUPCJI DO ZAMKNIĘCIA W WIĘZIENIU NIEWINNEGO OJCA CHŁOPACZKÓW Z POWYŻSZEGO FOTO !!!!

JAKIMSZ TRZEBA BYĆ GADEM POŚRÓD LUDZKIEGO GATUNKU ABY ROBIĆ COŚ TAKIEGO ?!? 
 ROLLAND NIGDY NIE BYŁ DOBRYM OJCEM ANI MĘŻEM. NIE WIE CO TO RODZINA, DZIECI - JEST PUSTAKIEM BEZ SERCA, DUSZY I HONORU !!

ROLLAND CHCIAŁ EWIDENTNIE OSIEROCIĆ MOJE DZIECIACZKI ... CO JEST NIEZWYKLE TRUDNE DO WYBACZENIA ZWAŻYWSZY JAK HANIEBNY I NISKI TO POSTĘPEK - NIEGODNY CZŁOWIEKA INNEGO NIŻ FASZYSTA ALBO INNY SS-MUTANT CZY KOMUNISTA !!!



NIE UDAŁO SIĘ POLSKO-SZWABSKIM SZWINDLARZOM - SĄD WYŻSZEGO SZCZEBLA POZNAŁ SIĘ NA ZMOWIE ORAZ MAX PRZEKRĘCIE I ODWALIŁ BREDNIE, SZWINDLE, KONFABULACJE, OSZUSTWA !!!  
>>>>>>  JASNA SPRAWA :-))))

JAK SIĘ TERAZ CZUJESZ WREDNA POLSKA GNIDO I SZMATO EMIGRACYJNA, ZDRAJCO POLSKI I POLAKÓW(!!) - PO TYM JAK WZIĄŁEŚ UDZIAŁ W TAK BRUDNEJ AKCJI I ZDRADZIE ?! :-)  JESTEŚ Z SIEBIE DUMNY ??  

GDZIE TWÓJ HONOR ?!  JA NA TWOIM MIEJSCU PALNĄŁ BYM SOBIE TERAZ W ŁEB ZE WSTYDU I HAŃBY !!









szerzej czytaj w mojej książce: 
http://dyskoteki-deejaye-prl.blogspot.com/p/weryfikacje-deejayow-w-prl-czyli-max.html


... kliknij w foto aby powiększyć ...


kup sobie tą książkę i w niej wszystko przeczytasz:
http://discjockey-discjockey.blogspot.com/


Książkę można kupić u mnie / moim sklepie e-Bay:







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz